Zmiennokształtne chmury / 01

Zmiennokształtne chmury / 01

Autor: Damian Hyra 

zmiennokształtne chmury
przysłoniły otchłań
będą mi dziś gruntem
w swych puchatych domach

moja ziemia dzisiaj
chwieje się i tańczy
szukam innej wreszcie
może to wystarczy

zasnę i polecę
na parowej ziemi
modląc się o życie
dla mojej jesieni

lecąc będę padać
i podlewać sobą
wszystko, co nadejdzie
zimą, latem, wiosną

i ulewy słone
wnet zatopią miasta
sprawiedliwość przyjmą
wszyscy zagubieni

umrą nieświadomi
że chowając rękę,
uszy oraz oczy
brali udział w zbrodni

wiatr przeciwko krzyku
wydmucham z mej nocy
zgaszę starą świeczkę
tlącą ku rozpaczy

wreszcie siłą armat
wyceluję burzę
w samo serce wioski
w pychę i obłudę

będę dziś gazowym
wilkiem z białych kłębów
później górą śmiechu
miękkim schronem grzechu

za chwilę spod powiek
ciało się wynurzy
lekki i wygodny
wazon dla mej duszy

Przewijanie do góry